Fakty i mity

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
19 kwietnia 2017

Na terenie Gminy, jaki i w Internecie rozpowszechniane są informacje o rzekomej bezczynności Wójta, zaniechaniach czy też nadmiernym zadłużeniu budżetu gminy. Te informacje, jak i podstawy, na których zbudowano wniosek referendalny - są jak zwykle dalekie od prawdy.

Fałszywie przedstawiono stan spraw związanych z inwestycjami dot. kurników na obsady do 40 DJP i 60 DJP - w przypadku których postępowania zostały wznowione i są w toku. Nieprawdą jest  informacja, jakoby Wójt zaniechał zlecenia analizy odorowej. Na wniosek Strony została skierowana prośba do Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie o przedstawienie w tym zakresie oferty.  

Prawdziwa jest tylko informacja, iż na terenie Gminy dokonywane są podziały gruntów.  Nie wspomina się o tym, iż podziały rolne dokonywane są jedynie poprzez prace geodezyjne zlecane przez właścicieli gruntów rolnych. Podziały te nie podlegają jakiemukolwiek zatwierdzeniu w formie decyzji administracyjnej przez Wójta Gminy. Każdy może dokonać podziału rolnego swojej ziemi i żaden organ nie ma jakichkolwiek w tym zakresie możliwości, aby się temu przeciwstawić. Na potrzeby kampanii referendalnej straszy się mieszkańców widmem niezliczonej ilości inwestycji, czy też nieprzyjaznymi działaniami banków - bez podawania konkretów. Warto zadać pytanie : komu, kiedy i z jakich tak naprawdę przyczyn odmówiono kredytu bankowego. Gdzie są dokumenty, które to potwierdzają. Gołosłowne oskarżenia Wójta Gminy Dobrcz przez inicjatorów referendum skutkowały już koniecznością zapłacenia przez te osoby ponad 1500 zł kosztów sądowych po zakończeniu rozprawy o naruszenie dóbr osobistych Krzysztofa Szali. Tym bardziej kolejne powtarzane oskarżenia nie są warte nawet komentarza. Krytycy Wójta Gminy po raz kolejny czynią mu bezpodstawne zarzuty. Może to się ponownie skończyć koniecznością ponownego przepraszania przez Izabelę Kafka, Grzegorza Szwedę, Justynę Świątek, Sebastiana Spionkowskiego oraz Monikę Gruca Wójta Gminy  Dobrcz.   

 Demonizuje się plany inwestycyjne związane z fotowoltaniką. Owszem, jest inwestor zainteresowany ich budową w Zalesiu na działkach nie sąsiadujących z innymi działkami, co nie wymagało uzgodnień. Procedura zawiadamiania o planach inwestycyjnych realizowana jest zgodnie ze stosownymi przepisami. Podczas spotkania z mieszkańcami Zalesia inwestor rzeczowo wyjaśnił wszystkie aspekty planowanej inwestycji, a rzekome powszechne oburzenie - to wątpliwości jednej tylko osoby, które zostały rozstrzygnięte podczas rozprawy administracyjnej w dniu  24 marca br. Wszelkie zastrzeżenia zostały przez nią oficjalnie wycofane. Obecnie zatem nikt nie kwestionuje tej inwestycji. Takie są po prostu fakty. 

Inicjatorzy referendum, twierdzą, iż projekty miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego nie wykluczają powstania ferm jest nie zgodne z zapisami tych że planów. Założeniem planów jest nie dopuszczenie do powstania ferm drobiu. Wszelkie wątpliwości mogą być rozwiane podczas dyskusji publicznej w dniu 24 kwietnia 2017 r.
Całkowicie kłamliwą informacją jest, że w granicach projektu planów miejscowych znajduje się zabudowa mieszkalna jednorodzinna. Na taką wskazują inicjatorzy referendu, przez co wprowadzają w błąd mieszkańców Gminy, którzy mogą osobiście przekonać się, że na tych terenach nie ma ani jednego takiego budynku.

Dzierżawy gminnych gruntów rolnych nie są problemem. Problemem od lat jest  bezprawne użytkowanie ich przez RSP Promień w Strzelcach Górnych. Wobec długotrwałej drogi sądowej, Wójt Gminy podjął działania, które pozwoliły na najbliższe 3 lata rozwiązać  pomyślnie dla Gminy i ten problem. Umowa dzierżawy, wbrew opinii prezentowanej przez wynajętego aplikanta radcowskiego na ostatniej sesji Rady Gminy, została zawarta zgodnie z prawem, a wszyscy zainteresowani rolnicy, także ci którzy nie są jej stroną, na bieżąco informowani są o jej realizacji. To samo dotyczy też informacji o przyszłych planach zagospodarowania gruntów rolnych nią objętych.

Straszy się mieszkańców długami, jakie posiada budżet Gminy. W tej kwestii inicjatorzy referendum, autoryzujący informacje zawarte w ulotce, mocno mijają się z prawdą. Prezentują dane w sposób obrazujący ich słabe wyobrażenie o finansach publicznych. Przede wszystkim inicjatorzy Izabela Kafka, Grzegorz Szweda, Justyna Świątek, Sebastian Spionkowski oraz Monika Gruca nie potrafią wykonać prostego działania matematycznego i zawyżają dług przypadający na mieszkańca. I to ponad 12-krotnie ! Owszem, po kilku dniach prostują tę niby „pomyłkę pisarską”, ale już nie w ulotkach. Wszystko „dla dobra referendum”.  Tak samo należy oceniać także wyciągnięcie z opisu budżetu pojedynczych zdań, które pasują do katastroficznych wizji inicjatorów referendum. Zapewniam wszystkich, że budżet Gminy Dobrcz jest w dobrej kondycji i pozwala na dalszy zrównoważony rozwój Gminy.

Sekretarz Gminy najemcą gminnego lokalu mieszkalnego jest od 1984 roku. Przez cały ten okres zawsze płacił czynsz w wysokości  ustalonej przez Radę Gminy. Poprzedni lokal zwolnił na potrzeby Urzędu Gminy. Obecnie zajmowane mieszkanie zostało Gminie darowane przez Nadleśnictwo kilka lat temu wraz z zadłużonym lokatorem. Lokator ten pomimo wielu wyroków, w tym orzeczenia o eksmisji, nigdy nie zapłacił Gminie z tego tytułu czynszu. Wynajęcie tego mieszkania osobie wypłacalnej i dającej rękojmię należytej dbałości o mienie Gminy trudno uznać za „powód do wstydu”. Z kolei zarobki osób publicznych są od wielu lat jawne. Przedstawianie tej sprawy jako sensacji świadczy raczej o braku merytorycznych argumentów zwolenników odwołania organów gminy. Jest to niewątpliwie bardzo proste, by nie powiedzieć – prostackie. Na marginesie należy wspomnieć, iż na jednym ze spotkań Pan Waldemar Łazarski publicznie głośno stwierdził, że „Sekretarz Gminy jest jedyną osobą z Urzędu, której by rękę podał”. Czy coś się zatem zmieniło ?

 

Krzysztof Szala

 

Źródło informacji: Krzysztof Szala | Publikujący: Marek Richter