PRZEDREFERENDALNE REFLEKSJE

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
20 kwietnia 2017

Po lekturze ulotek inicjatorów referendum można by odnieść wrażenie, że życie w Gminie Dobrcz jest jednym pasmem udręki. Domorośli „politycy” straszą Mieszkańców, że czeka ich jakaś katastrofa, a w miejscu Gminy Dobrcz powstanie jakaś czarna dziura.

Otóż tak nie jest, życie toczy się normalnie, ludzie załatwiają setki swych spraw m.in. w Urzędzie Gminy, Ośrodku Pomocy Społecznej, Przychodni Gminnej i Gabinetach Rehabilitacji, Zakładzie Usług Komunalnych, toczy się życie kulturalne w Gminnym Ośrodku Kultury i Gminnej Bibliotece Publicznej, ludzie zaprowadzają dzieci do Szkół i Przedszkoli, kursuje komunikacja publiczna itp.

Czytając komentarze na Facebooku, mam wrażenie, że niewielka grupa osób próbuje przestraszyć większość mieszkańców i wmówić im, że zewsząd czyhają na nich jakieś zagrożenia, a referendum ich od tego uwolni!
Przegrana w Sądzie i konieczność zapłaty 1500 zł oraz przeproszenie Wójta Gminy tylko wzmogła zapalczywość inicjatorów referendum. Mnożenie przez nich coraz bardziej absurdalnych zarzutów świadczy raczej o braku rozsądku niż o ich prawdziwości.

Po referendum, też trzeba tu będzie żyć i pracować dla dobra mieszkańców, rozwiązywać ich problemy - te mniejsze i większe.

Pomyślmy też i o tym.

Krzysztof Szala

Źródło informacji: Krzysztof Szala | Publikujący: Marek Richter